Przesilenie

Dodano 22 czerwca 2014, w cytat, poezja, przez autor

Znów jak co roku zaczyna ubywać dnia
To jakby cofało się morze jasności
dostępna zmysłom lekcja przemijania
ta sama wciąż zapowiedź nieuniknionego

Świeża szata zieleni opadnie z dumnych drzew
spod gęstych łąk się odsłoni zmęczone ciało ziemi
przystaną w pielgrzymce po zboczu wierzby pątnicze
woda przygaśnie

Takie jest nasze coroczne memento czerwcowe
nim jeszcze wargi sparzy letni skwar
i nim pod niebem śpiewający ptak
znieruchomieje nagle i ucichnie

Ach jakże upokorzeni jesteśmy
u szczytu wyniesienia
i jak bolesna to dla nas przestroga
i jakże płonna

Julia Hartwig z tomu Czułość (1992),  za Wiersze wybrane, A5, 1997

 

7 Responses to Przesilenie

  1. ~Tomek pisze:

    Zaglądam tu od dłuższego czasu, szkoda że tak sporadycznie publikujesz.

  2. ~Justyna pisze:

    Regularnie wczytywałam się niegdyś w poezję Hartwig, dziękuję za jej przypomnienie :)

  3. ~a cappella pisze:

    Ładne.
    Choć zbyt pesymistyczne.

    (Wśród niektórych „zżytych” społeczności sieciowych obserwowałam (obserwuję), że zawsze lub prawie w okolicach przesilenia muszą „się” rozpętać jakieś awantury – najwyraźniej dla natur nieskomplikowanych upokorzenie u szczytu wyniesienia trudnym do przyjęcia jest… co najmniej budzi niepokój, i to niekoniecznie jaskółczy ;))

    A że znów z górki? – Trudno, pośpimy dłużej, odeśpimy może… :roll:

  4. ~Twój Raj pisze:

    No i jesteśmy po przesileniu …. minęły najfajniejsze dla mnie dni i znowu będziemy się zbliżać nieubłaganie do najkrótszego dnia w roku !!!!

  5. ~nina pisze:

    Bardzo pesymistyczny wiersz ale taka szara rzeczywistość

  6. Całkiem fajny blog, poezja bardzo na czasie, bardzo życiowa. Jednak wiesz co, brakuje mi czegoś w tym twoim blogu. Chyba po prostu ciebie byś bardziej się ujawnił/ła. Wtedy zdecydowanie lepiej i chętniej by się tutaj zaglądało dodaj coś po prostu od siebie. Wtedy na pewno będziesz cieszyć się większym zainteresowaniem, chociaż pewnie i tak nie narzekasz.

    • autor pisze:

      Kiedyś się bardziej odsłaniałem, ale zadałem sobie pytanie: „po co mi to?” Mam się irytować dyskusją? Albo tym, że ktoś nie zrozumiał? Blog ma być dla przyjemności, nie dla irytacji. A że niewielu czyta — to też nie problem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS