Jak chodzić po górach

Dodano 25 lipca 2016, w Bez kategorii, przez autor

Wybierać się w góry należy po turystycznemu, a więc w stosownem, obliczonem na częste zmiany powietrza, odzieniu, a przedewszystkiem w mocnem obuwiu, choćby szło jedynie o krótsze przechadzki. Kto wyrusza na dłuższą wycieczkę szczytową, powinien mieć obuwie nietylko mocne i nieprzemakalne ale podbite gwoździami, nadto conajmniej jednodniowy prowiant w plecaku, przy dłuższych turach w głębi gór lepiej go mieć na 2-3 dni w zapasie, nadto tylko drobne pieniądze oraz tytoń dla pasterzy dla wymiany go na nabiał i opłacenie drobnych usług.

Chodzenie po górach ułatwiają kolorowe znaki orientacyjne, podawane dla poszczególnych szlaków na tablicach przy st.kol. System znakowania P.T.T. polega na tem, że szlak główny malowany jest farbą czerwoną na białem tle, szlaki poboczne kolorem dowolny, również na tle białem. Początek szlaków wskazują wspomniane tablice na st. kol., względnie w innych punktach wyjścia.

Trudności terenu są następujące: łatwość pobłądzenia w rozległych lasach, poprzecinanych gęsto ślepemi drogami zrębowemi, labiryntami podchodów myśliwskich, wreszcie drogami wojennymi, następnie przechodzenie gąszczy plączącej się po nogach kosodrzewiny, wreszcie w Gorganach poruszanie się po chwiejnych złomiskach, powodujących łatwo utratę równowagi. Dużą wygodę, zwłaszcza na „gorganach”, stanowi używanie długiego kija pasterskiego zamiast zwykłej laski.

Przewodnik po Polsce. Tom II. Polska południowo-wschodnia, red. Stanisław Lenartowicz, reprint wg wydania Związku Polskich Towarzystw Turystycznych, Warszawa 1937

 

5 Responses to Jak chodzić po górach

  1. ~Michał pisze:

    Witaj PAK.
    Dobrych rad nigdy za wiele. szczególnie dla górskich wędrowców.
    Chętnie przeczytałem, choć mam pewne doświadczenia w wędrówce po górach.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

  2. ~PAK pisze:

    Michale,
    to są rady bardzo stare i zafascynowała mnie właśnie ta starość. OK, buty to podstawa nadal :) ale żeby nabijać je gwoździami? Teraz się nosi vibram.
    Drobne pieniądze to dobra rada (kiedyś dotarłem do schroniska ze stuzłotówką i nie mogłem niczego kupić do picia…), ale tytoń dla pasterzy? Tylko raz spotkałem pasterza, który pytał, czy nie mam tytoniu…
    Znaki orientacyjne są (w polskich górach) wciąż takie same. Nie sądzę, by je dzisiaj ktoś tak dokładnie opisywał. (Zresztą i dalej w tekście jest o tym, że trzeba iść np. szlakiem białym-niebieskim-białym.)
    Ostatnia rzecz, to ten kij pasterski na Gorgany. Obecnie Gorgany są na terenach Ukrainy, niemniej czasami jakaś podpórka by się przydała. Ale jaka jest najlepsza — nie wiem.
    Pozdrawiam!

  3. ~a cappella pisze:

    A o dżipiesach nie napisali? :shock: O_O

  4. Nie podejrzewałabym, że już w tamtych czasach pisano takie poradniki :).

  5. ~PAK pisze:

    Już w tamtych czasach? Cóż, PTT działało od 1873, Witkiewicz opisywał „modne” podbicie sobie butów ćwiekami w 1891. W 1937 taka wiedza już była szeroko dostępna :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS